66,3 mln pasażerów skorzystało z polskich lotnisk w 2025 r. Tempo wzrostu transportu lotniczego w naszym kraju należy do najwyższych w Europie. Mamy więc oficjalne potwierdzenie naszych danych sprzed kilku tygodni.
Niemal 66,3 mln pasażerów obsłużyły polskie lotniska w 2025 r. To o 11,4 proc. więcej niż w roku poprzednim. Dla wielu z nich był to najlepszy okres w historii, ale cztery porty straciły pasażerów. Obecnie w Polsce osiem portów lotniczych raportuje liczbę pasażerów przekraczającą milion rocznie. Na te lotniska przypada 96,8 proc. całego ruchu pasażerskiego.
Wśród największych lotnisk ostatnie zmiany, jakie widać to dalszy szybki wzrost lotniska w Poznaniu oraz spadek znaczenia Modlina. W roku 2025 na stołeczne Okęcie przypadło 36,4 proc. pasażerów, a wiec jego udziały wzrosły o 0,6 pkt. proc. Za znaczną część tych wzrostów odpowiadało jednak zwiększenie oferty przewoźników niskokosztowych i czarterów.
Szczegółowo o wynikach polskich portów pisaliśmy w obszernym raporcie pt. „
66,3 mln pasażerów w Polsce w 2025 r. Rekord!”. Teraz dowiedzieliśmy się, że tempo wzrostu rynku lotniczego w Polsce należy do najszybszych w Europie.
Lasek: Polskie lotnictwo liderem wzrostów w Europie
– To historyczny wynik. Dotąd jeszcze tylu Polaków nie korzystało z transportu lotniczego. Co szczególnie jest warte podkreślenia, to fakt, że aż 63% tej gigantycznej liczby odprawionych pasażerów obsłużyły polskie lotniska regionalne. To jest dowód na to, że mamy system transportu zdecentralizowany i zrównoważony. Jeżeli spojrzymy na te wyniki przez pryzmat Europy, to zobaczymy, że rośniemy ponad trzykrotnie szybciej niż cała Europa. Jesteśmy liderami wśród europejskich lotnisk – mówi Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.
– Polska przestała być biednym pasażerem europejskiego lotnictwa, który zadawala się miejscem w ostatnich rzędach klasy ekonomicznej. Dzisiaj wskazujemy kierunki rozwoju europejskiego lotnictwa. To my nadajemy kurs, dyktujemy tempo, mamy przed sobą dekadę, która zdefiniuje naszą gospodarkę na pokolenie – mówił nie bez satysfakcji Lasek.
Polskie lotnictwo rośnie jak na drożdżach
W roku 2025 na świecie z transportu lotniczego skorzystało 9,8 mld pasażerów i była to liczba większa o 3,6 proc. niż przed rokiem. W samej Europie było 2,6 mld pasażerów i był to wzrost o 4,4 proc. względem okresu poprzedniego.
W ostatnich latach widać, że tempo rozwoju lotnictwa w Europie jest zdecydowanie większe na wschodzie i południu Europy. Polska z 66,3 mln pasażerów w całym roku 2025 wypada na tym tle bardzo dobrze, a tempo wzrostu na poziomie 14,4 proc. względem roku poprzedniego jest jedną z najwyższych dynamik wzrostu na kontynencie.
– Zgodnie z danymi ACI Europe najszybciej rozwijającym się rynkiem w 2025 r. w Europie była Słowacja, która rosła na poziomie 20,2 proc. Polska znajduje się w tym zestawieniu na drugim miejscu ze wzrostem na poziomie 14,4 proc. Następne są Węgry z 11,1 proc. czy Słowenia z 10,7 proc. Jeżeli chodzi o największe kraje w Europie, to warto wspomnieć, że lotniska Wielkiej Brytanii czy Niemczech osiągają wzrosty na poziomie 1,7 czy 3,2 proc. – wylicza Adam Sanocki, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych.
Wszystko to sprawia, że dostępność lotnictwa w Polsce rośnie zdecydowanie szybciej niż w innych państwach. Wskaźnik air connectivity dla naszego kraju wzrósł o 10 proc. względem roku poprzedniego, a liczba połączeń obecnie w Polsce jest już większa niż przed pandemią, w odróżnieniu od wartości tego wskaźnika dla całej Europy, która ciągle jest na poziomie o 9 proc. niższym niż przed COVID-19.
O rosnącej roli polskich lotnisk świadczy także to, że w zestawieniu dużych portów, czyli tych obsługujących od 10 do 25 mln pasażerów, znalazła się zarówno Warszawa ze wzrostem o 13,2 proc. oraz Kraków ze wzrostem na poziomie 19,5 proc. W grupie lotnisk średnich, a więc obsługujących od 1 do 10 mln pasażerów, znalazły się także Poznań, który rośnie w tempie 15 proc., Katowice (o 14,3 proc.) oraz Wrocław, który pomimo kilkutygodniowej przerwy osiągnął przyrost na poziomie 20 proc.

– Blisko 42 miliony pasażerów odprawionych w 2025 roku przez porty regionalne to dowód na to, jak potężnym kołem zamachowym polskiej gospodarki są regiony. Obsłużyliśmy ponad 63 procent całego ruchu lotniczego w kraju. Te liczby pokazują, że polscy pasażerowie chcą latać blisko domu, a regiony potrafią tę potrzebę doskonale i efektywnie zaspokoić. Chcemy utrzymać tę dynamikę, dlatego tak ważna jest bliska, partnerska współpraca całej branży i tworzenie ułatwień prawnych oraz inwestycyjnych, które pozwolą regionalnym portom bezpiecznie realizować prognozowane wzrosty – mówi dr Anna Midera, Prezes Zarządu Związku Regionalnych Portów Lotniczych, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Łódź im. Władysława Reymonta sp. z o.o..
Polskie lotnictwo przed wielką szansą– Światowe lotnictwo nie znosi próżni, rozwija się w zawrotnym tempie, a środek globalnego ruchu lotniczego przesuwa się w stronę Azji, do takich państw jak Indie, Wietnam czy Indonezja. To tam w najbliższych latach będą biły serca najszybciej rozwijających się rynków lotniczych. I dla Polski jest to gigantyczna szansa – podkreśla Lasek.
Zdaniem przedstawiciela resortu infrastruktury nowe lotnisko powstające w ramach projektu Port Polska może i powinno się stać dla tych krajów główną bramą do Europy. – Nowe lotnisko stanie się hubem przesiadkowym z prawdziwego zdarzenia, ale nasz system nie będzie opierał się tylko na nim. To nie tylko Port Polska, to również Katowice, Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Modlin, czyli lotniska z olbrzymim potencjałem, które już dzisiaj należą do najszybciej rosnących lotnisk w Europie. Musimy dać tym lotniskom przestrzeń do dalszego rozwoju, bo to one w dużej mierze napędzają krajowy PKB – mówił Lasek.